Cytat: Arab postanowił zrobić remont domu,polski budowlaniec zaoferował niższą cenę niż angielski dekorator, ale i tak pieniądze były dobre i kuszące.Podpisali umowę ,że wyremontuje mu pokoje w domu w określonym przedziale czasu.
Kiedy je już odnowił , Arab powiedział:
Pomaluj jeszcze to pomieszczenie - płacę extra- na kartce napisał że mu tyle zapłaci za kolejną robotę.
Kiedy ten skończył , kolejne extra pomieszczenie itd.
Polak się cieszy że mimo pracuje już u niego drugi miesiąc to już widzi stertę banknotów 20 funtowych.
W końcu skończył- przychodzi Arab:
Nie zapłacę ci jeszcze bo musisz poprawić to w tym pokoju a to w tamtym itd.
Polak lekko zdziwiony ,ale może od przepracowana osłabił już się mu wzrok?
W końcu po 2 miesiącach koniec.
JA CI NIC NIE ZAPłACĘ!!!! MIAłEŚ MI ODNOWIĆ DOM W CIĄGU MIESIĄCA A GRZEBAŁEŚ SIĘ 2 MIESIĄCE STRACIŁEM PRZEZ CIEBIE KLIENTÓW I 2 MIESIĄCE RENTU.WON A JAK CHCESZ PIENIĄDZE TO IDŹ DO SĄDU CIEKAWE CO WYGRASZ JEŚLI JA MAM UMOWĘ?
Polak wrócił do domu, po jakimś czasie postanowił się lekko zemścić.
Arab miał restauracje i 1 numer komórki porzez który klienci od wielu lat rezerwowali stoliki.Więc na gumtree podał jego numer przy atrakcyjnych ogłoszeniach przez siebie napisanych ( np. atrakcyjna cena za używany samochód) aby przez cały tydzień urywał mu się telefon a klienci nie mogli zarezerwować stolika.
AUTENTYK
Autentyk jest ok ale podejrzewam ze owy polak wplatal sie w gorsze klopoty niz mial.Teraz nie tylko bez pieniedzy ale i sledczych na glowie miec bedzie a w najlepszym wypadku ,cieszace sie szczegolna ostatnio powodzeniem-prywatni sledczy. Sprawa sie zakonczy w najlepszym dla niego przypadku-w sadzie cywilnym z niezlym odszkodowaniem do placenia za utracone,mozliwe,zarobki owego araba,z kazdego dnia funkcjonowania restauracji. Znam identyczny przypadek,tyle ze relacji polak-polakowi,i niestety poszkodowany stracil dwa razy.Tyle ze nie bylo to gumtre a dosc tani jak na ceny rynkowe,towar na e-bayu.Nie dosc ze polak-polakowi nie wyplacil za remont flata to jeszcze urzadzil go przed cywilnym sadem za stracone,mozliwe,zarobki z handlu ( jest wlascicielem
komisu samochodowego),poniewaz ten wystawil jego samochody i namiary telefoniczne na e-bayu za smieszne grosze,w ramach rewanzu za nie zaplacony remont. Prywatni sledczy doszli do ip oraz dostawcy i sprawa po nitce plus domysly handlarza kto i za co moze sie w ten sposob mscic,zaprowadzily kolezke przed sad cywilny.
Na marginesie dodam jeszcze ze nawet najsprytniejsi,jakby to sie wydawalo,z polakow,musza uwazac,bo nieraz slysze ze prubuja kogos wykiwac i "nadaja lub sprzedaja" pewne ich dobra,korzystajac z uslug kawiarenek internetowych czy tez bibliotek. Otoz tez wielki blad-prawie wszystkie one sa monitorowane przez 24h,wiec nie trudno dojsc do tego,kto i z jakiego kompa,wysylal,zalatwial.Sa juz glosne takie przypadki z gazet,tylko czytac ludzie,czytac........i nie tylko te darmowe "metro". Pozdrawiam.