Strona 1 z 1 • Znaleziono 13 postów • 1

Zobacz cały wątek

Chcialem sie podzielic z kolegami pewna uwaga. Mianowicie to co jest sprzedawane w Track czy Dixie jako kominki berylowe to sa kominki z brazu jakiegos niewatpliwie ale nie berylowe. Braz berylowy jest niezwykle twardy i tak latwy do obrobki skrawaniem jak szklo zdaniem fachowca. Z cala pewnoscia nie da sie tego sklepac mlotkiem. Poza tym jest to material trudno destepny i bardzo drogi. To co jest wkrecane w bron jako kominek berylowy nie ma nic wsplego z brazem berylowym. Jedyna rada - jesli jest cos takiego to trzeba to wykrecic i wyrzucic. Krotko mowiac. To co producenci nam wciskaja jako braz berylowy z brazem berylowym ma tyle wspolnego co ja z baletem.

MarekP
Data: Sob 26 Kwi, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 1333

 

Zobacz cały wątek

Zrobiłem przegląd szafy i sprzedaję niepotrzebne :

1. Książka Colt Single Actions from Patersons to Peacemakers
80 PLN

2. Grzegorz Nowak “Strzelanie z broni odprzodowej” 20 PLN

3. Jerzy A. Ejsmont „Celność broni strzeleckiej” 30 PLN

4. Sam Fadala „The Complete Blackpowder Handbook” 30 PLN

Książki przeczytane ale stan bardzo dobry

2. ...

3. Przybitki filcowe grube kaliber 12 - 500 sztuk 30 PLN

4. Pociski .54 np. do Sharps 50 sztuk 35 PLN

5. Pociskie Minie Lee Original Style .575 - 75 sztuk 50 PLN

7. Kominek berylowy M8x1 2 sztuki ( np. Enfield Armi Sport ) – 25 PLN za sztukę lub 45 za 2 sztuki

8. Kominki opisane jako Napoleon La Page ( ale nie jestem pewien czy to właśnie takie )
8 sztuk za 30 PLN

9. Kominek ¼ x 28 Thompson Center HOT SHOT 20 PLN

Kontakt tylko na maila proszę
Data: Pią 16 Sty, 2009
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 841

Zobacz cały wątek

Parokrotnie pisałem że kominki dorabiam z stali do automatów. To bardzo podła stal za to łatwo się obrabia. Taki kominek wutrzymuje spokojnie ponad rok. Opinia Marka tylko potwierdza moje zdanie że te kominki "berylowe" to dla frajerów co lubią przepłacać. O ile działają to bym ich nie wurzucał. Osobiście twierdze że materjał czyli stal czy brąz nie ma większego znaczenia. Znaczenie ma kształt kominka, stopień sklepania i wypalenia.
Wojtek
Data: Nie 27 Kwi, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 1333

Zobacz cały wątek

Moje 3 grosze o zakupie używanej repliki

Kupno używanej broni CP można porównać do zakupu używanego samochodu, choć mniej interesuje nas rocznik produkcji a bardziej stan techniczny i „przebieg”.

Powtórzę jeszcze raz, to co napisał już Kolega, bo to BARDZO WAŻNE
Najpierw sprawdzamy czy broń NIE JEST NAŁADOWANA
Pisał już o tym Kol. MarekP jak strzeliła mu flinta naładowane przez poprzedniego właściciela, na szczęście w ścianę.

W żadnym wypadku nie zaglądamy do lufy!.
Wkładamy do lufy stempel, zaznaczamy jak głęboko wchodzi. Wyjmujemy i przymierzamy na zewnątrz lufy. Powinien sięgać nieco za kominek, choć są różne konstrukcje.
Wprawny, obeznany z dawną bronią strzelec bez trudu wyczuje stemplem, czy wyciorem, że broń jest nabita. Nowicjuszom chętnie pomogą wprawni koledzy.

Jeśli broń na 100% rozładowana oceniamy jej wygląd ogólny.
Metalowe części nie powinny być skorodowane. Wytarta oksyda świadczy o intensywnym użytkowaniu broni.
Nie powinno być luzów pomiędzy lufą i łożem, na kurku, spuście i innych częściach.
Kurek powinien się odciągać z wyraźnym oporem sprężyny, pewnie siedzieć w pozycji I na zaczepie zabezpieczającym.
Opór spustu jak w broni sportowej w okolicach 1360g.
Rozklepany kominek (kominki) źle świadczy o poprzednim właścicielu.
Mnie najbardziej rażą uszkodzone łby śrub. Jeśli ktoś kupił karabin za 1000 czy więcej złotych, powinien kupić też dobre śrubokręty.

Lufa.
To najważniejszy element broni CP. O ile osadę możemy sami poprawić, to z uszkodzoną lufą zrobimy niewiele albo nic.
Do oceny najlepiej ją odłączyć wybijając klin (kliny).
Lufa rozdęta w zasadzie dyskwalifikuje zakup. Większe rozdęcia zauważymy wzrokowo lub przesuwając palce po jej powierzchni.
Lepszą metodą jest użycie wycioru z ciasnym ale naoliwionym przecierakiem. Wycior powinien wsuwać się równomiernie, bez skoków.
Ocena przewodu lufy jest w broni odprzodowej trudniejsza niż w nowszych konstrukcjach, bo tył lufy jest zaślepiony korkiem.
Trzeba poświecić światłowodem lub w amatorskich warunkach użyć małej latarki. Ja robię to miniaturowym Maglitem.
Przewód nie powinien mieć wżerów spowodowanych korozją, nie powinien być zaołowiony.
Ważny jest wygląd ujścia lufy, ocena tzw. korony. Nieumiejętne używanie metalowego stempla powoduje uszkodzenie gwintów i zmniejszenie celności.
...
Data: Wto 11 Mar, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 8
Wyświetleń 1201

Zobacz cały wątek

To pewnie zależy od producenta
Jeden z używanych karabinów który kupiłem miał kominek berylowy - ogladam go właśnie - od góry jest mocno sklepany, powierzchnia jest ukośna, pewnie się dopasował do uderzeń kurka

Na stronie o Enfieldzie autor pisze że te kominki się zapiekają i poleca taśmę jakiej używają hydraulicy PTFE czy jakoś tak
Kupiłem i się sprawdza
Data: Pon 28 Kwi, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 1333

Zobacz cały wątek

Zgadzam się z powyższą uwagą kolegi. Ja miałem przypadek gdzie 4 kominki Ardesy pękły w przeciągu 6 strzałów. Są źle zahartowane. Mam teraz kominek Hege i już nieprzyzwoicie długo trzyma i wypada wymienić na nowy.
Data: Czw 03 Lip, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 2509

Zobacz cały wątek

Ostatnio kolega przytargał nowego Wodsmana i kominek pękł po trzecim strzale. Dałem (bo miałem zapaśny) i strzelal dalej. Kupił sobie następny aby mieć ale nic się nie stało i strzela dalej. Nie kombinuj z brandką bo możesz coś przekąbinować. Myślę że nowe kominki zwłaszcza z ostatniej produkcji są za bardzo zachartowane i dlatego pękaja.
Data: Czw 03 Lip, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 2509

Zobacz cały wątek

Więc dopiłuj lub doszlifuj nowy pod odpowiednim kątem , i powinno być dobrze.
Prawdą jest , że twardy kominek nie powinien się rozlecieć , mimo wszystko to jednak stal , chyba ,że twardy jak szkło , to wtedy może popękać od uderzenia.
Z brandką , rzeczywiście lepiej nie kombinować .
Takie kominki sprzedawał Matuzalik.
Pzdr.
Andrzej.
Data: Czw 03 Lip, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 2509

Zobacz cały wątek

Jak wiadomo juz drugi raz byly Mistrzostwa Polski w strzelaniu westernowym. Nie mialm przyjemnosci niewatpliwej uczestniczyc w pierwszych. Po prostu termin byl taki a nie inny. W tym roku pojechalem. Przyjechali koledzy z Czech. Jak zawsze czegos sie mozna bylo nauczyc. Ale bardzo duzo z Polski pojawilo sie strzelcow. Co prawda nie tych ktorzy opowiadaja o zawodach CAS ze byc powinnny. Ale to widac gawedziarze strzeleccy sa i nie ma co sie martwic . Zawody bardzo ciekawe. Dobrze zorganizowane. A i teren nieomal idelany. To bylo w Rembertowie. Wiec las wkolo i spokoj. Duzy obszar. Z innego watku juz pewnie wiecie o strzalach rekordowych na duzym dystansie.
Po co ten watek? Chcialem sie podzielic kilkoma uwagami. Strzelalem wszystkie konkurencje z Fowlera! Ladowany berneka z Pionek. Doskonale wyniki. Dawalem 50 grain prochu (chyba 3.5 grama? trzeba sobie policzyc 0.065grama to grain), Ani razu nie spudlowalem. Moze nawazka nieco za duza do zwyklych konkurencji ale to pocisk kompresyjny wiec za malo tez nie mozna. Pierwszy raz tak strzedlalem. Okazlo sie ze bron jest bardzo uniwersalna. Udalo mi sie wystrzelic najlepszy wynik na 100m!!! Ze nie przypadek byl to powiem ze 3 razy na 5 trafilem. Wiec nie mozna mowic ze przypadkiem - jeden strzal. Byly 3 trafienia. Z pozycji stojacej.
Fowler standard. Tyle ze osada poprawiona. Bardziej zgieta i podpilowana baka. Lufa przehonowana i zamek naprawiony. A poza tym to Fowler standardowy.
Nie strzelalismy tej czesci srutowej - mowie o odprzodowcach. Zastanawiam sie zeby ci ktorzy maja lefoszki zabierali na takie zawody. To jedyne zawody gdzie one beda mialy zastosowanie. Wydaje sie to z sensem. Bedzie brakowalo tylko szybkiego karabinu. Ale moga byc konkurencje dla nas.

U Czechow podpatrzylem co robia zeby kapiszony nie spadaly. Zakaldaja taka blache w ksztalcie pierscienia za beben. I ta blacha trzyma kapiszony. Ja mam porzdne kominki i tez nie spadaja. Ale trudno ocenic kiedy kominek jest porzadny. Blacha ma sens. To byla jakas sprezysta baradzo i cienka.

Rewolewery odprzodowe nie ustepuja rewolwerom zespolonym. Te same czasy a i tak sie ich nie laduje w czasie konkurencji. I czesc kolegow strzela z takich wlasnie odprzodowcow.

MarekP
Data: Czw 31 Lip, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 694

Zobacz cały wątek

Każdy model Hall’a osiąga zawrotne ceny i jest trudny do zdobycia, ale mieliśmy szczęście pozyskać M1836 (datowany 1839) w doskonałym stanie. Przewód lufy był idealny, a na lufie i zamku pozostało dużo oryginalnego, brązowego lakieru [bruniry?].

Karabinek M1836 ma ciekawie przesunięte tylne i przednie przyrządy celownicze. Podczas strzelania na 50 yardów, autor stwierdził, że przestrzeliny układają się lekko na lewo.

Być może w tym miejscu nie byłoby źle ostrzec czytelnika. Karabiny i karabinki kawaleryjskie Hall’a są cennymi zabytkami kolekcjonerskimi. Zależnie od stanu i modelu, ceny osiągają ponad $3,000, więc nie zaleca się nadmiernej ich eksploatacji . Zanim ktoś zacznie strzelać z oryginalnej broni koniecznym jest oddanie jej kwalifikowanemu rusznikarzowi, aby upewnić się, że jest ona w odpowiednim stanie.

Sprawdzając wylot lufy, jej wlot i komorę naszego testowego egzemplarza mikrometrem, odkryliśmy, że ich wymiary to odpowiednio 628,. 642 i. 670 cal. Stosownie do tego zostały zrobione patrony, użyto kuli kalibru .630 i 70 granów czarnego prochu o granulacji ffg, wszystko zawinięte w szarym papierze i przewiązane czerwono-białym sznurkiem (wiem, wyglądało to ciotowato, ale nic nie mogłem poradzić). Zabraliśmy ze sobą dla urozmaicenia również kilka ładunków buck and ball [nie wiem jak to jest po naszemu, w takim ładunku przed właściwą kulą umieszcza się trzy loftki mniejszego kalibru], składających się z trzech śrucin .31 umieszczonych przed kulą.

Broń została załadowana według komend z 1837 Carbine Manual or Rules for the Exercise and Maneuvers for the U.S. Dragoons . Wymagało to otwarcia zamka, odchylenia wylotu do góry, odgryzienia dupki patrona i wsypania prochu, następnie wciśnięcia owiniętej w papier kuli, która została wciśnięta palcem tak daleko na ile to było możliwe. Wtedy blok został zamknięty, kurek podniesiony na pierwszą pozycję i kapiszon CCI nr 11 założony na kominek..

Większe kominki muszkietowe nie były używane w Hall'ach aż do wprowadzenia modelu M1842. Nasza '36-ka ma kominek pełen gracji z wydłużonym stożkiem, bardziej spotykany w sportowej niż wojskowej broni. Stwierdziliśmy podczas procesu odpalania, że współczesne kapiszony mogą nie być tak mocne jak dawne, wypełnione piorunianem rtęci, ponieważ niejednokrotnie musieliśmy powtarzać próbę, aby iskra znalazła drogę do komory, poprzez nieco przydługi otwór zapałowy.

Strzelanie z '36-ki to absolutna radość. Zauważono tylko niewielki przedmuch gazów, a karabinek był najwygodniejszą odtylcówką z jakiej kiedykolwiek strzelałem. Celność była niezwykła jak dla gładkiej lufy, na 50 yardów karabinek był w stanie umieścić większość swoich kulek w 12 calowym polu. Mieliśmy również bardzo zadowalający procent trafień z wolnej ręki do umieszczonego na 100 yardach gongu.

Za wyjątkiem problemów z kapiszonami, niezawodność była doskonała i broń mogła być odpalona kolejno wiele razy, bez konieczności czyszczenia. Czarnoprochowy nagar nie wpływał zbytnio na poszczególne czynności. Zauważyłem jednakże, że gdyby strzelec nie był uważny, istnieje możliwość rozsypania prochu pomiędzy łoże i zamek, co uczyni zamykanie bloku trudnym i może spowodować uszkodzenie drewna gdyby dość prochu nagromadziło się i zostało odpalone przez główny ładunek.
Data: Czw 10 Lip, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 2278

Zobacz cały wątek

Po prostu ardesowskie kominki są do bani. To mi pękł kominek po trzecim strzale. Na innym kominku - około 150 strzałów i wszystko gra, jak na razie. Brandki nie ruszałem.
Data: Sob 12 Lip, 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 2509