Strona 2 z 2 • Znaleziono 107 postów • 1, 2

Zobacz cały wątek


Kurde mialem toto w lapie i wygladalo na kawal solidnej kosy. Jak na "domowa robote" to wytrzymal ladne baty.

Roberto, Vince wydaje mi się, że Cynik znalazł odpowiedni zwrot, aby odpowiedzieć na Wasze pytanie (domowa robota). Pamiętajcie, że Oni nie testowali noża z INFI, D2 czy S30V, które są "dobrze" poznanymi stalami i ich możliwości można z tabel poznać, a znaczek Bos, Strider, Busse... nie sugerował "ukrytych" możliwości tego noża. Miałem ten nóż w ręku i szczytem ergonomi to on nie był, źle mi w ręce leżał, ale to nie miał być test wzornictwa, ergonomi tylko stali. Stali, która wg wielu nie nadaje się do niczego bo jej główną zaletą jest estetyka. Widzieliście crashtesty samochodów ?? sztuki które idą na rozbicie są w chamskim kolorze, bez zbędnego wyposażenia itd.

Test pokazał, że "blaszany" damast nie jest tylko do ogladania, ale także można nim dużo zrobić. Testy na cięcie krzaków, linek, kapusty, czy karpia niczego by nie udowodniły bo tyle to jak kuchennym no name'm zrobie a jak się postaram to nawet folderem. Jeśli testuje się nowy materiał to właśnie interesuje nas jego kruchość, ścieralność, rdzewność (Jumbo wrzuć kawałek na noc do solanki).
Jeśli oceniamy warsztat to ocenimy jakość kucia i hartowanie (tu chyba będzie trzeba coś poprawić bo miałem wrażenie że rdzeń się rozwarstwił). Pamiętajcie że to nie jest stal z amerykańskiej huty, wycięta laserem,obrobiona na CNC, zahartowana criogenicznie bo w Polsce jest to nieosiągalne !! Ale dało się wykuć dobry nóż "zwykłemu" kowalowi, tradecyjnymi metodami i to jest właśnie SUKCES
Mrozik ten nóż nie został kupiony po to żeby leżeć. Blacha i jego kowal dostarczyli próbkę ich możliwości "kompetentnym" osobom i pozwolili wycisnąć z noża wszystko co się da.... Nóż ma udowodnić że produkty tego Pana są warte zakupu, a nie pokazać, że udało mu się zrobiś ładny nóż. Ten człowiek z tego żyje.
Mnie ten test przekonał. Jeśli bym szukał dużego noża roboczego powiedzmy ok 7'' i chciałbym aby nie był to produkcyjny i "pospolity" nóż to zgłosił bym się do Blachy. Wiem teraz, że nóż nie poległ by przy rąbaniu gałęzi bo rąbanie CEGIEŁ wytrzymał.
To jest właśnie test REALNYCH możliwości, a nie LEGENDARNYCH, NIEOGRANICZONYCH, NIESPRAWDZONYCH, OBIECYWANYCH, POTENCJALNYCH.... ...
Data: 15 Maj 2005, 14:03
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: MASTERS Of STEEL
Odpowiedzi: 98
Wyświetleń 9971

 

Zobacz cały wątek

Tak dla jasności - te białe kółka na pokładzie to w rzeczywistości miejsca dookoła włazów gdzie może być zacumowany okręt ratunkowy. Te pierścienie to idealnie gładki, niczym nie malowany, lekko matowy metal w kolorze stali (pi razy oko).
Sławek Pepłoński
Data: Wto Maj 27 2008, 22:39
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Galerie
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 1516

Zobacz cały wątek

witam:) udalo mi sie kupic kawalek stali 45 postaram sie cos z niego zrobic. powiedzcie mi prosze w jakiej temp. i kolorze nalezy kuc ,oraz jaka powinna byc temp hartowania?domyslam sie ze nalezy hartowac w wodzie(jaka powinna byc jej temp?).pozdrawiam i licze na Wasza pomoc
Data: Wto Cze 27, 2006 20:39 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Kuźnia
Odpowiedzi: 66
Wyświetleń 8933

Zobacz cały wątek

Witam!
Do sprzedania mam moją Amfibię Latin.
Mało używana......delikatne ryski na szkiełku i nanoryski na chomie koperty.
Jestem estetą więc inne by mi przszkadzały
Potrzebuję pilnie zastrzyku finansowego na nowy nabytek więc......
...musimy się z żalem niekłamanym ......ale rozstać....
Jedna - moim oczywiściew skromnym zdaniem - z najładniejszych rosyjskich tarcz - w niebieskawych odcianiach granatu i fioletu.
Daokładność mierzona na początku w granicach 1,5 minuty tygodniowo....
Choć jak mówię ostatnio często noszona na zmaianę z sporą konkurencją więc tygodniowych odchyłek już dawno nie mierzyłem - dobowo wychodziało około 16 sekund.
Wielkość:
rozmiar ok 40x45x15mm
Dane producenta:
precyzyjny automatyczny zegarek z centralnym sekundnikiem i datownikiem
niebieski cyferblat z czytelnymi indeksami , fosoryzowane punkty
wskazówki duże czytelne, fosforyzowane
pleksiglasowe sferyczne szkiełko,
koperta z nierdzewnej stali nie boi się morskiej i zanieczyszczonej wody
ruchomy pierścień na kopercie
wodoszczelność statyczna 200M
zakręcana koronka i dekielek co znacznie zwiększa wodoszczelność
datownik z szybkim ustawianiem daty (8-12-8) ( żeby szybko ustawić datę trzeba kręcić wskazówkami do przodu do godziny 12(24) i jak tylko data przeskoczy na nową można od razu cofnąć wskazówki na godziną 8(20) i spowrotem na 12(24), powtarzając tą czynność 12-8-12 możemy przyśpieszyć ustawianie datownika)
wstrząsoodporny
mechanizm 2416B - 31 rubinowych kamieni dokładność -20, +60 sek na dobę przy temp 20°C, automatyczny (pierwszy raz trzeba go nakrecić, potem wystarczy go tylko nosić, posiada energetyczny zapas 31 godzin)

Piękny zegarek, super leży na nadgarstku.....kiedyś jeszcze go kupię.....dziś muszę odsprzedać

Ubrany jest w oryginalny czarny NATO STRAP od Taikonauts'ów !!!
Zapakowany w pudełko oryginalne VOSTOK
Cena 125 pln
DLA ZDECYDOWANYCH - do piątku 9.05 - GRATIS skórzany pasek + WYSYŁKA !!!!
Dorzucę też parcianego pacha w kolorze niebieskim jak na foto.....
Data: Sro Maj 07, 2008 10:23 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: KOSZ
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 673

Zobacz cały wątek

Ten SWS daje duże możliwości w trenowaniu washa - faktura drewna na pace. Magazynki we Flaku nie powinny być w kolorze stali (gunmetal?), a nie czarne? Brudzenie kół całkiem ładnie wyszło, teraz trochę odważniej na reszcie
Data: Wto Lut 05 2008, 13:31
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Galerie
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 962

Zobacz cały wątek

Cytat: Przyznam , że mocno rdzawe wyszły, ale właśnie takie lubię najbardziej.

Moglbys chociaz zrobic paski wzdluz w naturalnym kolorze stali, po wewnetrznej stonie gasienic, w miejscu, gdzie ogniwa stykaja sie z kolami. Teraz te gasienice wygladaja, jakby pojazd stal conajmniej 10 lat pod golym niebem. Troche nienaturalnie.
Data: Pią Mar 14 2008, 10:06
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Warsztat
Odpowiedzi: 51
Wyświetleń 3167

Zobacz cały wątek

No niby nabój jak nabój, troche ujęcie wredne bo nie widac naboi dobrze z boku. Srodkowy obstawiam ,że to 7,62x51 Nato czy 308 win jak kto woli. Ten z lewej ma łuske tylko nieco dłuższą , ale zastanawia mnie dość krótki stozek przed szyjka łuski. Hmmmm . Zważywszy na ostatnie zakupy Visa ..... eeeeehmmm 7,5x55 ???? poza tym ten zielony lakier na szyjce przy pocisku i płaszcz w kolorze stali ,, hmmm jak nic to 7,5x55 schmidt- rubin. Wygrałem cos???
Data: Pon Sty 23, 2006 7:40 am
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Broń palna po 1886 roku
Odpowiedzi: 158
Wyświetleń 39577

Zobacz cały wątek

Moje pierwsze wlasne autko(wyscigowka). W srodku tapicerka skurzana, kierownica RaidHP, pedaly SPARCO, zegary plasmatacho(zielone). ABS,zawieszenie gwint H&R, full elektryka itp. Jest sporo do poprawy ale to nie problem. Czyli wymiana czesci w ukladzie kierowniczym i napedowym.Pozdro

Witam wszystkich maniakow VW Golf3!!!

Nazywam sie Michal Mlynarczyk i pochodze ze Swietokrzyskiego.
Chcialem wam przedstawic moje cudo kupione w Stuttgarcie. W maju sprowadzilem go do polski aby dokonac naprawy i modyfikacji zwiazanych z silnikiem i wygladem. Auto mialo bardzo wytluczone zawieszenie wiec podjolem sie kompletnej wymiany czesci zawieszenia.

Dane techniczne:

VW Golf3 VR6 2,8L 174KM
rok 1994
3 drzwiowy
kolor srebrny

Wymienione czesci zawieszenia:

-nowe tarcze hamulcowe na 4 kola firmy ATE nacinane + klocki
-komplet lozysk
-przeguby napedowe
-lozyska mcpersona+gumy
-przeguby wahaczy
-koncowki stabilizatora
-laczniki stabilizatora
-drazki kierownicze
-roznego rodzaju gumy do stabilizatora
-sworznie do tylnej belki i gumy na amortyzatory
-i wiele innych dupereli

Planowane prace przy silniku:

-wymiana wszystkich simeringow i uszczelniaczy zaworow
-wymiana paska klinowego
-napinacze lancuszka rozrzadu
-kolektor sportowy ze szlachetnej stali
-uklad wydechowy z dwoma tlumikami (wzor R32)
-kolektor ssacy polerowany
-rajdowy katalizator do 350KM o zwiekszonej przepustowosci spalin
-wymiana storzkowego filtra powietrza na HPraid lub K&N
mycie silnika i komory silnikowej.

Wyposarzenie

-skorzana tapicerka
-podgrzewane fotele
-regulowana kierownica
-wspomaganie
-kierownica 28cm HPraid z homologacja
-sportowe pedala
skorzany drazek zmiany biegow i hamulca recznego
-amortyzatory gwintowane H&R
-ABS
-jedna przednia wycieraczka
-centralny zamek
-zamykany i otwierany z pilota(brak zamkow w drzwiach)
-elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka(sportowe z niebieskim szklem)
-elektrycznie opuszczane szyby
-podswietlenie zegarow deski rozdzielczej zielone (plazma)
-czerwone oswietlenie w drzwiach i kokpicie
-przyciemnione szyby
-tylna klapa otwierana z pilota
-lampy przednie clear(hella) z zarnikami xenonowymi
-tylne clear bialoczerwone

Wykonane modyfikacje w wygladzie:

-powiekszone nadkola na 17" felge
-wygladzone nadkola i zaspawane kierukrowskazy
-wygladzona tylna klapa bez znaczka i wycieraczki
-gril bez znaczka w kolorze nadwozia

Planowane modyfikacje:

-skorzana podsufitka(czarna)
-ospoilerowanie pod R32
-aluminiowy spoiler dachowy na 3cm stopkach ze statecznikami(czarny)
-karbonowa maska(w dalszym planie)
-sprzet grajacy firmy BLAUPUNKT z radiem DVD i nawigacja satelitarna

Zalaczam 3 fotki z mojego ostatniego pobytu w kraju:

A tutaj moj poprzedni golf 3 GL 1,6L

swiatla angel eyes i gril EURO-tak go zwa
zawiecha sport bez regulacji H&R
fele BORBET BS 15" 195/50 Dunlop
caly uklad wydechowy SUPERSPRINT
wspomaganie
regulacja kiery
elektryczne szyby
kierownica sport HPraid 32cm
Data: 2008-04-24, 15:37
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Mój Golf III
Odpowiedzi: 134
Wyświetleń 5689

Zobacz cały wątek

Tytusie - poruszyles wiele bardzo interesujacych watkow. Postaram sie dodac moja opinie przynajmniej w kilku.
Jesli chodzi o wyglad- calkowicie sie z Toba zgadzam, ze chociaz to sprawa indywidualna to nie mniej wazna. Zgadzam sie rowniez z tym ze kontrastowe kolory bebenka i szkieletu sa szczegolnie atrakcyjne, dlatego na poczatku wybralem limitowany egzemplarz 340 SS produkowany specjalnie dla dystrybutora Talo. To taka kombinacja 340 M&P bez przedniego celownika XS tylko z rampa z czerwonym wkladem, za to bebenek pozostawiono w oryginalnym srebrnym kolorze stali nierdzewnej. W efekcie bardzo ladny rezultat. Zrowno model 360 z kurkiem na zewnatrz jak i model 340 z ukrytym kurkiem sa dostepne.
Poniewaz celownik w tych wersjach jest wkladka to mozna go wymienic latwo na celownik XS. Otrzymuje sie wtedy 340 MP tylko z kontrastujacym kolorem bebenka. Niestety ten rewolwer produkowany w limitowanej ilosci nie dostal sie do badan technicznych koniecznych aby byl on umieszczony na liscie broni dozwolonej do zakupu w Socjalistycznej Republice Kalifornii wiec o nim nie ma mowy.
Co do porownania wersji 340 do 360 to tez sie zgadzam, ze czasami lepiej miec mozliwosc celniejszego strzalu w "single action", ale za to faktycznie nie ma obaw o zahaczenie kurkiem o ubranie. Tutaj bardziej mowi sie o noszeniu tego rewolweru w kieszeni. Teraz w USA jest straszna moda na bron kieszonkowa i producenci specjalnych kabur kieszonkowych zbijaja fortune. Do takie stylu noszenia zadna bron z zewnetrznym kurkiem sie nie nadaje. Ja sam prawie codziennie nosze pistolet Seecamp wlasnie w prawej przedniej kieszeni spodni. Nie trzeba sie wtedy martwic o zdjemowanie marynarki.
Na koniec dyskusja na temat rozcalania pociskow w sasiednich komorach bebenka. Otoz fizyka faktycznie dyktuje ze ciezszy pocisk rozcala sie latwiej, zreszta najlepszym dowodem jest taki prosty mlotek, ktorego dosc czesto uzywam w pracy nazywany "kinetycznym mlotkiem do rozacalania nabojow" Posiada on przezroczysta, plastikowa glowke. Do tej glowki przymocowana jest nakretka (przykrecana) do ktorej zaklada sie naboj. Naboj jest mocowany specjalnym pierscieniem i trzyma sie na kryzie luski. Tak jest to wkrecane do glowki mlotka. Mocne stukniecie mlotka powoduje rozcalenie naboju. Pocisk i proch wpadaja do pustej glowki mlotka a luska pozostaje zawieszona na kryzie w nakretce. I tak mamy rozcalony naboj po to aby na przyklad sprawdzic typ prochu, pocisku itp. Wlasnie im ciezszy pocisc tym mniej sily trzeba uzyc aby rozcalic pocisk.
W wypadku S&W to w tych modelach krotkolufowych na kaliber 357 magnum fabryka zastosowala specjalne ochraniacze bebenka przed ogniem i ta przednia scianka jest wzmocniona, natomiast nie ulega watpliwosci ze dwa efekty maja miejsce podcza strzalu - po pierwsze ogien i dym jest taki jak gdyby strzelalo sie ze starego czarno-prochowego karabinu. Gdzies widzialem zdjecia - fajerwerki jak na dzien niepodleglosci. A po drugie masz racje mowiac o niespalonym prochu, ale bardziej tutaj chodzi o zanieczyszczenie tym niespalonym prochem przewodu w ktorym porusza sie wyrzutnik w rewolwerze - czyli na osi bebenka. Ponoc tak szybko sie to zdarza ze po 50 strzalach bebenek juz sie nie rusza - oczywiscie stosujac lekkie pociski.
Poza tym naboje z ciezkimi pociskami maja je nieco miocniej umocowane w lusce wlasnie po to zeby przy normalnym obchodzeniu sie z taka amunicja te pociski nie ulegly poluzowaniu.
W nastepnej kporespondencji przesle adres internetowy dobrego artykulu ze zdjeciami (niestety po angielsku) testujacy wlasnie 340 MP.
Pozdrowienia
Mecenas
Data: Pon Sty 14, 2008 4:36 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Broń palna po 1886 roku
Odpowiedzi: 54
Wyświetleń 6456

Zobacz cały wątek

Jak dla mnie powinna być w kolorze STALI albo jak już pomalowana na jakiś kolor to właśnie CZARNY
Data: Pon Sie 13 2007, 14:59
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Warsztat
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 1124

Zobacz cały wątek

Środek wiosennej nocy. Delikatny wiatr rozwiewa ledwo widoczne białe zarodniki, pośród całej faerii dźwięków nocnych owadów, i cichego szumu kołysanych źbeł wilgotnej trawy. Stali naprzeciw siebie. Jeden z nich, ten z lewej, ubrany był w długie fioletowe szaty - zdobioną licznymi szlachetnymi kamieniami, i złotymi nićmi togę. Na oko miał może jakiś metr siedemdziesiąt wzrostu i nie był zbyt szerokiej postury. Na nadgarstkach pod rękawami togi wisiały dwie cieżkie, srebrne bransolety z dziwnymi runami wyrytymi na ich obrzeżach. Po drugiej stronie stał zaś jego przeciwnik, ubrany cały w czarną długą pelerynę i czarne skórzane spodnie. Włosy miał kruczoczarne i długie aż do ramion, a twarz jego na oko wydawała się nawet o dziesięć lat mlodsza od twarzy przeciwnika. Pozory te jednak były mylne, gdyż oboje byli w tym samym wieku. Byli braćmi... Czarny mag uniósł kościstą, pokrytą wybielałą skórą dłoń, a na niej po chwili jakby znikąd wygenerowało się parę czarnych wyładowań magicznych, które zgasły wraz z szybkim opuszczeniem jej na dół... Nie wiadomo czy było to powitanie, czy też ostrzeżenie, jednakże na drugiej stronie nie zrobiło to żadnego wrażenia. Ten drugi był skupiony, oczy miał zmrużone do granic widoczności przeciwnika, zaś ręce splecione tak jakby w modlitwie. Jeszcze kilka czarnych, ledwo widocznych impulsów mrocznej energii, spiętrzyło się wokół wyznawcy cienia, by za chwile zapadła totalna, głucha cisza... Dla zwykłego obserwatora była by nie do zniesienia, ale dla magów była idealnym, czy wręcz naturalnym środowiskiem. Był to jednocześnie znak... Oto chwila, w której wszystko sie zmieni. Zatrą się szczątki miłych wspomnień, zatrą się też rodzinne więzy, oraz okruchy sztucznego współczucia... Dwie różne szkoły nie mogą kroczyć razem, nawet jako rodzeństwo! Lecz mogą stawać sobie na drodze... i wtedy zostać może już tylko jedna z nich. Dłonie fioletowego maga, uniosły się lekko... Drżały. Nie wiadomo czy z emocji, czy też z wygenerowanej na nich magicznej mocy. Wokół nich teren rozjaśniło pare małych skupisk energetycznych, wymiarowo-portalowych, w kolorze niebieskim... Lewitowały wokół maga niczym niesforne ogniki skumulowanej energii. Lecz nagle nieco urosły, zmieniły też swój kształt, oraz kolor. Morfowanie to zakończyło się w postaci sylwetkek morderczych demonicznych insektów, które z wyglądu przypominały wielkie wściekłe szerszenie, o odwłokach pokrytych licznymi kolco-żądłami, z głównym na końcu odwłoku. Było ono najcześciej gęsto pokryte zakrzepłą, bordową zawiesiną... Sześć par jasnoczerwonych ślepii - szkarłatne punkciki błyszczały złowrogo na tle ciemnego pustkowia. I brat, stał tam, gdzieś pomiędzy nimi... Na prawej dłoni maga cienia, pojawiły sie czarne runiczne tatuaże, które po chwili rozpaliły na niej ciemny płomień. Był ledwo widoczny w tym nocnym tle. Uniósł swą dłoń na wysokość pasa i trzymając ją w pozycji ukośnej, spojrzał wyzywająco na brata. Wydawało się jakby w reku trzymał miecz gotowy na odparcie ataku...

C.D.N. (?)
Data: Pią Gru 23, 2005 19:08
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Nasza twórczość
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń 1052

Zobacz cały wątek

Fajny, ale fajniejszy byłby w stali i ze wskazówkami w jednym kolorze np. błękitnym stalowym

Marcin
Data: Pon Sty 08, 2007 8:33 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: ZEGARKOWE AKTUALNOŚCI. TYLKO ZEGARKOWE
Odpowiedzi: 38
Wyświetleń 6319

Zobacz cały wątek


System: Warhammer (2ed)
Imię: Sabal Gottslieb
Rasa: Człowiek
Płeć: Mężczyzna
Profesja: Czarownik (Poprzednia: guślarz)
Osobowość: Sabal, z racji swego zawodu jest osobą ekscentryczną i podejrzliwą. Nie jest zły, ba, nigdy nie zamierzał krzywdzić ludzi. Jednakże lata ucieczek przed łowcami czarownic, ukrywania się i walki o przeżycie wypaczyły mu osobowość, bardziej niż zrobiło to Dhar. Stara się unikać konfliktów, chociaż, jeżeli ktoś obrazi go, lub jego Chowańca nie zawaha się wdać się wpierw w dyskusję słowną, by potem przejść do rękoczynów.
Wiek: 33 lata
Wygląd zewnętrzny: Zazwyczaj chodzi w dopasowanych do jego sylwetki, choć mających już swoje lata ubraniach. Nosi podkute buty i spodnie ze skóry, białą koszulkę i szarą kamizelkę z lnu a do tego również w kolorze spodni płaszcz, sięgający mu do kolan. Na tym płaszczu narzucony jest inny (bardziej to peleryna) z kruczych piór. Ma bardzo bladą skórę, jest chudy i wygląda na niedożywionego. Niemniej jednak – jest silny, choć to ukrywa skrzętnie. Na plecach nosi pałasz, mało zdobiony, lecz wykuty z dobrej stali(jedyne zdobienie – głowica ukuta na kształt kruczej głowy) zaś w dłoniach kij, przystrojony kruczymi piórami i czaszką jednego z tych zwierząt.
Cechy charakterystyczne: Blada skóra
Wzrost/waga: 180/70
Pochodzenie: Stirland, wieś Swartzhafen
Towarzysze: Kruczy Chowaniec o zielonych ślepiach, jak również wiele innych kruków, które zlatują się do niego z okolicy.
Wyposażenie: Pałasz najlepszej jakości, kij dobrej jakości, apteczka z ziołami, odtrutki, ubranie, kilka srebrnych grotów strzał, kamerton.
Historia: Sabal urodził się w Swartzhafen, w Strilandzie, w bezpośrednim sąsiedztwie Sylvanii. Może to dlatego stał się tym, kim się stał? Prawda jest taka, że przyszedł na świat w wyjątkowo niefortunnym miejscu – matka dała mu życie na jednej ze spaczonych żył geomantycznych. Rzecz jasna, nie mogło się to nie odbić na przyszłości dziecka, które od urodzenia miało w sobie uśpiony talent. Przez wiele lat żył spokojnie w miejscowości jako zwykły chłop, lecz jakieś 5 lat temu, przed Burzą Chaosu coś się w nim obudziło. Magia zaczęła się rozwijać i mężczyzna mimo że bał się swego daru postanowił go wykorzystać. Zaczął samodzielnie eksperymentować z magią, często po prostu podglądając innych „sztukmistrzów” a raz dzięki temu, jak ujrzał jednego z Szamanów Ghur podczas walki. Słuchanie zaśpiewów służyło mu, zapamiętywał nieliczne formuły i z czasem zaczął je przekształcać i prawidłowo wykorzystywać. Od tego czasu stale musiał obawiać się inkwizycji imperialnej, jak dotąd dwukrotnie zgubił pościg Łowców a nie raz uciekł z zastawionej nań pułapki. Pomagało mu w tym jego ulubione jak do tej pory zaklęcie – przemiana w kruka. Więcej ze swej historii nie ujawnia.

Metamag - ST: 9, KP:12, MO:6, HP: 25, k3, atuty: Demoniczny Gniew(Siła Kruków) i Ziarno Grzechu(Uczta Kruków)
Data: Pią Sie 15, 2008 15:50
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Arena: Przebudzenie Magii
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 418

Zobacz cały wątek

!!!UWAGA W TYM TEKŚCIE MOGĄ ZNAJDOWAĆ SIĘ BŁĘDY GRAMATYCZNE!!!
Autor tego tekstu nie ponosi odpowiedzialności za skutki wywołane błędami gramatycznymi, mogącymi znajdować się w poniższym tekscie.

Co do damastu.
Skuwany ze stali resorowej i stali konstrukcyjnej, więc raczej nóż użytkowy to to nie będzie.
4 płaskowniki 20x4x120mm resorówki i 3 płaskowniki 20x5x120mm konstrukcyjnej
pakiet złożony w ten sposób, że środkowy płaskownik jest długi na jakieś 60cm co by było za co trzymać. Reszta płaskowników złożona do kupy z tym długim i pospawana po bokach.
Skuwane przy pomocy boraxu, narazie udało mi sie to wraz z pomocnikiem przekuć na płaskownik +- 30x10x200mm i złożyć na pół - zaczęło padać i koniec z robotą. Skuwa się dosć łatwo przy kolorze pakietu takim jasnożółtym. Borax dajemy po nagrzaniu pakietu do koloru czerwonego, poczym wsadzamy pakiet do paleniska i grzejemy do temp. skuwania. Już niedługo powinienem skończyć to pokażę jak wyszło ...
Data: 24 Sierpień 2004, 18:06
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: MASTERS Of STEEL
Odpowiedzi: 59
Wyświetleń 4531